Blog > Komentarze do wpisu

piątek to weekendu początek

...a jak piątek to wydania większości gazet lokalnych. Można się dowiedzieć o tym, że wreszcie i Niegowa ma swój budżet, trochę o skandalach i przekrętach - jak zwykle, no i znów mowa o "ryneczku"... ach ten nasz ryneczek - czyli Hala Targowa :) powtarza się że "trzeba coś z tym zrobić" aby można było tam spokojnie robić zakupy, by handlowcy mieli warunki. Obiecywano nie raz - co to tam będzie: piękna nowa galeria wielopoziomowa, centrum inicjatyw gospodarczych czyli... fajna nazwa i nowoczesność rzecz jasna. Tak czy siak niewiele się tam zmieni przez najbliższy rok :(  Oczywiście też jestem "za" by było tam bardziej funkcjonalnie, ładnie, estetycznie itd, itp... ale jednak bez przesady. Mam tu na myśli nasze dziedzictwo kulturowe. Wbrew pozorom coś w Myszkowie jest, jak piękne sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Mrzygłodzie, pałacyk Schmelzera, willa Bauerertzów (której na razie nie ma kto kupić), kaplica na Mijaczowie, zespół podworski na Będuszu, dworzec kolejowy, gdzieniegdzie stare chaty, ale też kamienice czynszowe. W centrum naszego województwa i w Łodzi podejmuje się działania na rzecz ratowania architektury dawnych zakładów przemysłowych i osiedli robotniczych. To też obiekty świadczące o historii; może na razie nie są znaczącymi zabytkami przyciągającymi tłumy turystów (z wyjątkiem np Wieliczki), ale w przyszłości takimi mogą być! U nas [niestety] wstydzimy się za takie pamiątki, a tym samym twierdzi się, że to miasto "nie ma swojej historii" gdyż lepiej (czy to za PiSu czy PO) odciąć się od przeszłości robotniczej i socjalistycznej. W ruinę popadły hale fabryki sztucznego jedwabiu i powoli są rozbierane; tymczasem w imię nowoczesności mówi się o tym żeby pozbyć się hal targowych i zrobić to miejsce funkcjonalnym. Jeszcze raz przypomnę - popieram poprawę warunków handlowania i robienia zakupów w Hali Targowej - ale nie za wszelką cenę. Sprzedawcy nie zgadzają się na niektóre warunki, a ja dopowiem - nie gódźmy się na dalsze niszczenie naszej historii. Wszak można to pogodzić - w zabytkowych obiektach urządza się centra handlowe bez konieczności [znaczącej] utraty walorów architektonicznych. Hala Targowa leży między torami a Wartą, wśród dużego kompleksu stuletniej zabudowy, na którą składają się (idąc od Mijaczowa do dworca): domy czynszowe, pałacyk Schmelzera (który parę lat temu został odnowiony - dzięki prywatnemu inwestorowi), na tyłach - hala przędzalni (obecnie też schludna dzięki przejęciu jej przez "Sokpol") i wreszcie hala dawnej odlewni Bauerertzów - czyli obecnie dyskutowana Hala Targowa; za torami jeszcze starszy dworzec kolejowy.

Początki działalności odlewnictwa miały miejsce na Mijaczowie, gdzie pod koniec XVIII wieku wystawiono wielki piec; następnie w 1837 powstał wielki piec na Michałowie, jednak w połowie XIX w. uległ zniszczeniu - została tam [na kilkadziesiąt lat] tylko walcownia - dziś na końcu ulicy Wiśniowej stoi mały obelisk upamiętniający istnienie tam przed 150 laty wielkiego pieca. Bauerertzowie postawili nowy zakład metalurgiczny blisko dworca kolejowego pod koniec lat 80. XIX w. Po II wojnie światowej Bauerertzom "skasowano" posiadłości -zakład został znacjonalizowany pod nazwą "Mystal". Młodsi mieszkańcy lub przyjezdni pewnie tę nazwę skojarzą tylko z zakładem znajdującym się na Światowicie (Pohulance), ale tamta odlewnia powstała dopiero w ramach planu sześcioletniego. Do czasu upadku "komuny" mieliśmy dwa "Mystale": ten mniejszy-starszy zakład (w dzisiejszych pomieszczeniach Hali Targowej) zwany był Starym Mystalem. Dziś jako tako prezentuje się tylko główny budynek przylegający do ul. Kościuszki, za to nie ma już pewnej rzeczy - wąskotorowej kolejki zakładowej. Pamiętam z moich lat przedszkolnych jak co pewien czas otwierała się główna brama, po czym wyjeżdżała (przecinając ulicę) mała ciuchcia z wagonikami po bardzo wąskich torach (wolno zmierzała ku mniejszym halom znajdującym się za wiaduktem - blisko terenów papierni). Prawdopodobnie kolejka "Starego Mystalu" miała jeden z najwęższych dopuszczalnych rozstawów szyn w Polsce (czyli 381 lub 451 mm). Po ostrzejszych zimach jezdnia ulicy Kościuszki pęka w tym miejscu i jest wówczas okazja dostrzec kawałek szyny - jedyny fragment jaki pozostał po kolejce. Hale trzeba zmienić ale wewnątrz - natomiast elewacja frontowa od strony ul. Kościuszki powinna być restaurowana dla zachowania pamięci o zakładzie. Bo jak to ma wyglądać - "przeszklone" centrum handlowe obok XIX-wiecznego pałacyku?

Ale dość dywagacji i smucenia - jak tytuł głosi dziś zaczyna się weekend! Jest już Wielki Post i pierwsza Droga Krzyżowa; nie będzie tak wesoło, nie będzie większych imprez... ale warto skorzystać z bardziej intelektualnych rozrywek. W sąsiednim Zawierciu odbywa się cykliczna impreza "Z Jury w góry" - wczoraj miała miejsce prezentacja książki "Góra Zborów i okolice - człowiek i przyroda" (relacja na ForumJurajskim), dziś blok poświęcony górom, a jutro składanka: czyli i o górach i o Jurze będzie mowa; gościem specjalnym ma być Jacek Pałkiewicz, nocą pokaz filmów w MOK. Więcej informacji na stronie organizatora czyli Towarzystwa Miłośników Ziemi Zawierciańskiej. Na ten weekend planowano bieg narciarski wokół Przewodziszowic (gmina Żarki), ale z uwagi na warunki pogodowe z pewnością zostanie odwołany; w samym Myszkowie za tydzień - 6. marca - bedzie spotkanie organizacyjne kursu tańca w MDK.

piątek, 27 lutego 2009, tom28-1981

Polecane wpisy

  • konferencyjne ciekawostki

    Konferencja na temat "dróg do niepodległości" w naszym regionie rozpoczęła się w miarę punktualnie, przybyłych przywitała viceburmistrz Iwona Franelak. Nieco sp

  • na 100-lecie niepodległości

    Dziś w Żarkach odbył się Przegląd Poezji i Pieśni Patriotycznej, a w GOK Niegowa widowisko muzyczne. Jutro 9. listopada w "lepszej połowie dnia" RMFu wystąpi or

  • zakończenie kadencji

    "Pożegnalne" sesje rad gminnych w Koziegłowach, Niegowie i Poraju oraz powiatu miały miejsce jeszcze w październiku. Podsumowanie minionej kadencji w Żarkach by