RSS
poniedziałek, 24 listopada 2014

W głosowaniu w okręgu nr 1 czyli w Myszkowie Polskie Stronnictwo Ludowe zdobył 1251 głosów. Lider tej listy - wieloletni działacz (niegdyś szef struktur powiatowych) Jan Kieras uzyskał 232 głosy, druga na liście, również aktywna w mieście, Małgorzata Gałuszka dostała 144 głosy, a spośród innych kandydatów tej partii wyróżnił się jeszcze z nr 7 Andrzej Kaczyński ze 101 głosami poparcia. Prawo i Sprawiedliwość uzyskało tu 1893 "krzyżyki". Lider - znany lekarz Piotr Bańka okazał się jednym z bardziej popularnych kandydatów w skali całego powiatu o czym świadczą 769 głosów poparcia. Reszta kandydatów tej partii została daleko w tyle, jak 2. na liście Edmund Konieczniak (194 głosy), 3. Anna Mędrek (158) czy 4. na liście Edward Błaszak (124). Platforma Obywatelska jest zwycięzcą w Myszkowie z wynikiem 2262, choć lider jej listy Dariusz Lasecki zyskał minimalnie mniej głosów (758) od lidera PiSu. W przypadku PO sporą popularność zyskali kandydaci usytuowani na dalszych pozycjach: na 5. Sebastiana Rucińskiego oddano 219 głosów, a na 7. Tomasza Bialika - 199. Sojusz Lewicy Demokratycznej okazał się być drugą siłą jeśli chodzi o wybory radnego powiatowego. 2224 głosy to niewiele mniej od PO. W tej partii głosy na czołowych kandydatów rozłożyły się w miarę równo: 1. Rafał Kępski zyskał poparcie 572 głosujących, 2. Monika Pniakowska - 401, a 4. na liście SLD Grażyna Kolasa-Gotkowska pod względem poparcia (456) jest drugą po liderze; wyjątkiem jest z nr 3. Ryszard Chachulski, któremu nie udało się dobić do setki. "Przyszłość" mimo ciekawych kandydatur specjalnie się nie przebiła. 1785 głosów to więcej niż PSL, ale i tak poza czołówką. Lider - były starosta Marian Wróbel zyskał poparcie 273 osób, 2. Beata Kwiatkowska - 216, najbardziej popularny wśród zwolenników tego komitetu okazał się 3. na liście Andrzej Jastrzębski z wynikiem 403 "krzyżyków". Z niżej umieszczonych kandydatów wyróżnił się jeszcze z nr 8. komendant straży miejskiej - Sławomir Pabiasz (138 głosów). Trzecią siłą w wyborach do rady powiatu w Myszkowie okazała się "Nowa Przyszłość" - 2086 głosów. Najwięcej głosów spośród tego komitetu uzyskał jej założyciel Wojciech Picheta (762 głosy), wicelider Michał Trojakowski zyskał poparcie 386 głosujących, a 4. na liście Tomasz Ośmiałowski zdobył 199 głosów. Zarejestrowany tylko w Myszkowie komitet "Młodość i Doświadczenie" jest zdecydowanie poza klasyfikacją, gdyż uzbierał ledwie 162 "krzyżyki".

Z Myszkowa do rady powiatu dostali się: P. Bańka, A. Jastrzębski, R. Kępski, J. Kieras, G. Kolasa-Gotkowska, D. Lasecki, W. Picheta, S. Ruciński i M. Trojakowski.

W okręgu nr 2 czyli w gminie Koziegłowy PSL jest trzecią siłą w wyborach do powiatu z wynikiem 1026 głosów. Na lidera Józefa Lazara zagłosowało 266 osób, 2. Czesław Chwist zdobył zaufanie 142 ludzi, za to 4. na liście Ilona Staszek dostała 196 "krzyżyków. Wyróżnił się jeszcze 6. Tadeusz Ćwik z wynikiem 120 głosów. PiS w ojczyźnie posłanki Wiśniewskiej jak zwykle była tu górą z wynikiem 1418 głosów. Wybił się wyraźnie lider Piotr Kołodziejczyk, na którego głos oddało 606 wyborców. Drugi Krzysztof Sosnowski dostał 212 głosów, 3. Joanna Sularz - 149, a 5. Wiesława Machura pod względem liczby głosów była druga spośród kandydatów tej partii (221 głosów). PO w gminie Koziegłowy dopiero czwarta z poparciem 739 głosów. Znaczna część głosów na tą partię to wynik lidera - Mariusza Morawca (350), druga z tej listy Marzena Ślęczka dostała tylko 95 głosów. SLD jest tam najmniej popularny z poparciem 418 osób. Kandydat na burmistrza i lider tej listy Grzegorz Sikorski uzyskał zaledwie 65 głosów, za to Zbigniewa Cesarza poparło 130 wyborców, mimo że startował dopiero z 8. pozycji! Dużo lepiej niż w Myszkowie wypadła tu "Przyszłość", która uzbierała 1256 głosów! Największą popularnością spośród jej działaczy nadal cieszy się Dorota Kaim-Hagar (517), daleko za nią z nr 2. Sławomir Matyja (245) i 3. Barbara Świeboda (136), która jednak nieznacznie przegrała z 5. Marcinem Macherzyńskim (144 głosy). Pospiesznie ułożona lista "Nowej Przyszłości" zyskała zaledwie 633 głosy, z czego na lidera Krzysztofa Gajdziaka przypadło 191 "krzyżyków".

Miasto i gminę Koziegłowy reprezentować będą w radzie powiatu: D. Kaim-Hagar, P. Kołodziejczyk, J. Lazar i M. Morawiec.

W gminie Poraj jak można było przewidzieć liderem w wyborach samorządu powiatowego będzie Polskie Stronnictwo Ludowe (uzyskało 1365 głosów) a konkretnie czołowa działaczka Anna Socha-Korendo, którą poparło aż 757 osób! Wicelider PSLu w tej gminie - Ryszard Świerdza zdobył 166 głosów, ale 4. Sławomir Sikorski nieco więcej od niego (178). PiS jest tam drugą siłą, ale z wynikiem dużo słabszym - 823 głosy. Wybiła się znacznie liderka tej partii do powiatu - Danuta Służałek-Jaworska, która cieszy się poparciem 489 osób, czyli ponad połowy głosujących na tę partię; zwrócił na siebie uwagę jeszcze 5. na liście Andrzej Broniewski otrzymując 125 głosów. PO jest w wyścigu do powiatu w tej gminie trzecia - 799 głosów to ledwie 24 mniej od PiSu. Najwięcej spośród POwców dostali: Mariusz Musialik (390), 2. Krzysztof Klimek (187) i 3. Edyta Ząbkiewicz (134 głosy). Pozostałe partie są tam daleko w tyle: SLD zyskał poparcie 339 wyborców (na lidera Waldemara Hetmańczyka oddano 107 głosów, ale na drugą Izabelę Noszczyk - 132), "Przyszłość" zdobyła zaufanie 277 głosujących (najlepiej wypadł Andrzej Tkacz z 4. pozycji na którego oddano 102 głosy), a "Nową Przyszłość" poparło 415 osób, głównie dzięki kandydaturze byłego wójta Mariana Szczerbaka (221 głosów, czyli ponad połowa oddanych na ten komitet).

Gminę Poraj w radzie powiatu reprezentować będą: M. Musialik, D. Służałek-Jaworska i A. Socha-Korendo.

Okręg nr 4 w wyborach radnych powiatowych obejmuje gminy Żarki i Niegowa. PSL podobnie jak w wyborach do gminy również wypadł zaskakująco słabo - 1195 głosów dało tej partii dopiero czwarte miejsce. Najbardziej wybili się Andrzej Lech (374) i Mirosław Cacoń (324 głosy), który startował dopiero z 6. pozycji! 2. na liście Andrzej Gala uzyskał nieco mniejsze poparcie (146) niż kandydująca z nr 3. Joanna Pilis (152). Co ciekawe PiS zyskał tam minimalnie większe poparcie od PSLu - 1203 głosy. Ponad innych kandydatów tej partii wybił się dotychczasowy radny powiatowy Mariusz Trepka z poparciem 562 osób (z innych kandydatur wyróżniły się panie: 3. Sabina Grucela - 154 głosy, 4. Małgorzata Wójcik - 156 i z nr 6. Jolanta Koral - 158 głosów). Podobną liczbę głosów co dwie wyżej wspomniane partie zyskała PO, ale 1109 "krzyżyków" nie pozwoli jej wprowadzić z tego okręgu radnego do powiatu. Co ciekawe liderka i radna poprzedniej kadencji - Jadwiga Skalec - zdobyła w tym okręgu indywidualnie największe poparcie (736 głosów) i jedno z czołowych w powiecie. Najmniejszym zainteresowaniem cieszył się w tym okręgu SLD, który uzyskał 711 głosów (z jej kandydatur wyróżnili się lider Krzysztof Tabaka, który zyskał równo 200 głosów oraz 4. z listy Marcin Śpiewak - 276 głosów). "Przyszłość" w Myszkowie i Poraju poza podium, w Koziegłowach druga, ale w okręgu niegowsko-żareckim zwyciężyła otrzymując 1609 głosów! Lider Jakub Grabowski uzbierał 492 głosy, z nr 2 Piotr Buła - 211; wyróżnili się jeszcze 4. Anna Wyporska (177), 5. Waldemar Kurek (340) i 6. Małgorzata Jędrycha-Gorczyca (280 głosów). "Nowa Przyszłość" z 1316 głosami okazała się tu drugą siłą. Poza liderem Jarosławem Kumorem z uzyskanymi 519 głosami, komitet ma dwóch wiceliderów bo na 2. Ewę Lamch oddano 256 głosów, a 3. Zdzisław Tylkowski zdobył poparcie również 256 osób.

Okręg nr 4 do rady powiatu wprowadza J. Grabowskiego, J. Kumora i M. Trepkę.

Zatem w nowej radzie powiatu myszkowskiego zasiądzie czterech przedstawicieli PO, również czterech z PiSu, po trzy mandaty wywalczyli PSL, "Przyszłość" i "Nowa Przyszłość", a SLD będzie miało tylko dwóch radnych. Prawdopodobna koalicja w radzie powiatu to PO-PSL-"Przyszłość".

14:54, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
sobota, 22 listopada 2014

W Tomiszowicach i Antolce Michał Jędruszek (PiS) uzyskał o 21 głosów więcej niż drugi najbardziej popularny w tym obwodzie Roman Kurek (komitet Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa). Nie czterech jak wyżej, ale tylko dwóch panów mieli do wyboru mieszkańcy Mzurowa decydujący o mandacie radnego - postanowili ponownie dać szansę Arturowi Sokołowi (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa). Dużo większy wybór mieli mieszkańcy Niegowy - spośród sześciu kandydatów w obwodzie nr 3 największym zaufaniem obdarzono tam Andrzeja Pilisa z tego samego komitetu co zwycięzca w Mzurowie. Różnice w tej części stolicy gminy były dużo mniejsze, bo kolejna Bożena Łapaj (PiS) zdobyła tylko 7, a Maciej Piłka (SLD) 10 głosów mniej niż lider. W drugim niegowskim obwodzie (nr 4) chętnych było już dwa razy mniej - Robert Cacoń (komitet Gmina dla Wszystkich) nieznaczną różnicą wygrał tam z wieloletnią działaczką Zofią Kasznią (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa). Również trzech chętnych do objęcia mandatu radnego było w obwodzie nr 5 (dwóch z Mirowa i jeden kandydat z Łutowca). Najmłodszy z nich - 31-letni łutowiczanin Mariusz Dudek (PO) pokonał rywali. W Moczydle i Niegówce Mariusz Dzieża (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa) stosunkiem 118 do 79 dla Grzegorza Gradzika (PiS) wygrał tam wyścig do rady (pozostali kandydaci zostali daleko w tyle). Mieszkańcy Bobolic i Ogorzelnika nie mieli wielkiego wyboru (zwłaszcza boboliczanie, bo obaj kandydujący są z Ogorzelnika): Ryszard Halabowski (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa) przewagą 31 głosów pokonał Janusza Żonia (Stowarzyszenie Gmina dla Wszystkich). Józef Gromada (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa) o 18 głosów wygrał w Postaszowicach z Wojciechem Kasznią (PiS), a niespełna 20% głosów przypadło na dwóch pozostałych chętnych. W obwodzie obejmującym Ludwinów i Brzeziny ubiegało się o mandat radnego gminnego trzech mieszkańców Ludwinowa - poparcie rozłożyło się tam w miarę równo, ale największe zaufanie zyskała Ewa Koziorowska (PiS). W Gorzkowie Nowym i Starym najlepiej wyborcy ocenili dotychczasowego rajcę Andrzeja Golibrodę (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa), którego poparło 90 wyborców, 66 innych postawiło "krzyżyk" przy kandydaturze Ewy Orman (PiS). Z Trzebniowa do rady gminy wejdzie Andrzej Maligłówka (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa), ale tylko dzięki temu, że poparło go o 10 osób więcej niż kandydaturę Sebastiana Kalarusa (PiS); podobnie jak w niedalekim Moczydle pozostali kandydaci praktycznie nie liczyli się w tym wyścigu. 26 głosami Henryk Golik zwyciężył w północnej części Sokolnik nad drugim Janem Bezą (PSL). Południowe Sokolniki i Zagórze reprezentować będzie Stanisław Mizgała (PiS), który podobną przewagą pokonał tam Wiesława Madeja (komitet Mieszkańców Wsi Sokolniki). Z Dąbrowna w radzie gminy znajdzie się Andrzej Resiak (Razem Gmina Niegowa), który wygrał tam już większą przewagą (127 głosów) nad kontrkandydatami (druga Urszula Szewczyk uzyskała 84 głosy). Stanisław Morel (Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa) również trochę większą różnicą wygrał wybory radnego w Bliżycach (35 głosów więcej od Mariana Wójcika ze Stowarzyszenia Gmina dla Wszystkich).

Większość w nowej radzie gminy będzie miał komitet "Mała Ojczyzna - Gmina Niegowa", który cieszy się tam rekordową popularnością - co prawda 8 mandatów na 15 to jeszcze nie rekord, ale weźmy pod uwagę, że w kolejnych 5 okręgach był drugą siłą! Kandydaci "Małej Ojczyzny" słabiej wypadli tylko w dwóch obwodach. Trzy mandaty do rady wprowadzi PiS, dwa - "Gmina dla Wszystkich", po jednym: PO i "Razem Gmina Niegowa". Prawo i Sprawiedliwość w kolejnych pięciu okręgach zdobył drugie miejsca, PO w jednym była drugą siłą. Polskie Stronnictwo Ludowe nadal jest tu w odwrocie, bo największym sukcesem tej partii jest drugie miejsce ich kandydata w części Sokolnik.

W przeciwieństwie do pozostałych gmin naszego powiatu w gminie Niegowa nie było jednego wyraźnego lidera w żadnym obwodzie. W wielu miejscowościach o zwycięstwie decydowała różnica kilku-kilkunastu głosów, w kilku obwodach różnica nawet między trzema kolejnymi kandydatami nie była widoczna. W większości obwodów wybiło się dwóch kandydatów, a nowa ordynacja okazała się niekorzystna dla kilku "starych" radnych - zwłaszcza dla Zofii Kaszni (dotychczasowej przewodniczącej) czy Mariana Skowrona (wiceprzewodniczącego). Wszyscy radni mijającej kadencji ubiegali się o reelekcję - udało się to zaledwie 6 osobom. Oprócz przegranych wspomnianych czołowych radnych, inni również zajęli drugie miejsca, z wyjątkiem M. Piłki, który swym okręgu uzyskał dopiero trzeci wynik. Rada Gminy Niegowa jest ciągle najmniej sfeminizowana w tej części województwa. W kończącej się kadencji zasiadały tylko dwie panie (w tym jedna jako przewodnicząca), teraz tylko jedna kobieta będzie radną. A to jedyna gmina w naszym powiecie, w której kobieta została wójtem! Mimo to panie nie garnęły się do rady - na 55 kandydujących tylko 14 stanowiły przedstawicielki płci pięknej. Najbardziej aktywne były w samej Niegowie oraz w Ludwinowie, gdzie stanowiły 2/3 ubiegających się o ten mandat. Najmłodszym radnym będzie 29-letni A. Sokół, a najstarszym R. Halabowski liczący 68 wiosen.

12:32, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 listopada 2014

Miasto Koziegłowy w tej największej obszarowo gminie naszego powiatu ma tylko trzech radnych w radzie - w rozpoczynającej się kadencji 2014-18 będą to Krzysztof Pluciński, Antoni Łuszczyk (obaj ze Stowarzyszenia dla Gminy Koziegłowy) i Marian Szmukier (Nasza Gmina Koziegłowy) - dwóch z nich to ci sami, którzy zasiadali dotąd w tej radzie.

W Cynkowie wyborcy rozstrzygnęli przyznanie mandatu radnego między dwiema paniami: Iwoną Kumor (komitet Gmina dla Wszystkich) a Joanną Kołodziejczyk (Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy) na korzyść tej drugiej. W Gniazdowie wybór był większy choć tam też startowały same panie: tam to przedstawicielka komitetu Gmina dla Wszystkich została zwyciężczynią - to Jadwiga Balińska. W Koziegłówkach spośród trzech chętnych najlepszym okazała się najmłodsza ze startujących - 37-letnia Monika Skrobarczyk (komitet Wspólna Gmina Koziegłowy). Mieszkańcy Mysłowa i okolicy (Gliniana Góra, Osiek) wybierali tylko między Krzysztofem Miklasem (Gmina dla Wszystkich) a Dariuszem Stułą (Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy) - również postawili na młodszego, ale za to już doświadczonego kandydata. W Lgocie Górnej o mandat radnego ubiegało się aż sześć osób - wybrano jednego z młodszych, a mianowicie Grzegorza Pietrzyka (z komitetu "Jedność Wsi"). Mieszkaniec Nowej Kuźnicy - Andrzej Szóstak (Gmina dla Wszystkich) decyzją wyborców z obwodu nr 9 obejmującego Lgotę Mokrzesz i Nową Kuźnicę będzie nowym radnym. Zenon Jarecki (komitet "Nasz Postęp") będzie walczyć o interesy swojego Postępu ale i również Lgoty Nadwarcia (okręg nr 10). W Pińczycach ponownie PSL cieszy się mocnym poparciem - ich działacz Andrzej Okularczyk pokonał pozostałych trzech kontrkandydatów. Starą Hutę i Pustkowie Lgockie ponownie w radzie miasta i gminy Koziegłowy reprezentować będzie Marcin Będkowski (Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy). Z Markowic i Winowna do rady dostanie się Damian Cesarz (Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy), który mimo swego młodego wieku (27 lat) musiał dobrze radzić sobie w mijającej kadencji, skoro wyborcy nadal stawiają na niego. Krusin, Rzeniszów i Wojsławice teraz będą miały w radzie Grażynę Sitek (Gmina dla Wszystkich) - wcześniejszą sołtys jednej z najlepiej rozwijającej się wsi w powiecie. W okręgu obejmującym Siedlec Duży i Mały oraz Mzyki startowało dwóch mieszkańców Siedlca Dużego i dwóch z Mzyk - i to mieszkanka tej ostatniej wsi - Bożena Konopka (Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy) - będzie nowym i drugim po M. Szmukierze najstarszym rajcą w gminie. Wspomniany 27-latek D. Cesarz jest najmłodszym radnym nie tylko w tej gminie ale i w powiecie.

Najwięcej mandatów obsadzi "Stowarzyszenie dla Gminy Koziegłowy" (7), a następnie komitet "Gmina dla Wszystkich" (3), inne komitety po jednym, a PSL jest jedyną partią polityczną która wprowadziła tylko jeden mandat. Sytuacja powyborcza wygląda w tej gminie najbardziej zaskakująco. Ponownie burmistrzem będzie Jacek Ślęczka, który miał już wiele potknięć (ostatnio nagłośniono sprawę zajęcia działek na drogi). To jego stowarzyszenie wprowadziło najwięcej mandatów, ale nie stanowi większości - musiałoby przyciągnąć do siebie choć jednego z tych czterech reprezentantów lokalnych komitetów. O wyjątkowości nowej rady świadczy kilka innych faktów - oficjalnie najbardziej odcięta od wielkiej polityki (tylko jeden mandat dla partii, 93% przypadło lokalnym komitetom), jest najbardziej "odświeżona": na 15 mandatów tylko 6 ponownie obejmą radni z mijającej kadencji - podobnie jak w gminie Niegowa... i niestety po niegowskiej jest drugą radą z najmniejszym udziałem kobiet (5).

12:29, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 listopada 2014

W porajskim obwodzie nr 1 zwyciężyła Katarzyna Kaźmierczak (Skuteczni dla Gminy) i to ponad dwukrotną przewagą nad drugim w kolejności Marcinem Kwietniem (PiS). Mieszkańcy obwodu nr 2 wybrali radnego spośród tylko dwóch kandydatów: Wiesław Popielak (SLD) przegrał różnicą aż 58 głosów z Jolantą Kozak (Skuteczni dla Gminy). Kandydujący z tego samego komitetu Andrzej Ludwikowski został zwycięzcą w obwodzie nr 3 - już mniejszą przewagą wygrał z Dagmarą Superson-Kosztyła (PSL) i znanym Andrzejem Plutą. O reprezentowanie obwodu nr 4 w radzie gminy również ubiegało się trzech chętnych, a najlepszym okazała się Elżbieta Sitek (Skuteczni dla Gminy) przed Leszkiem Glinką (SLD). Mandat okręgu nr 5 otrzyma już przedstawiciel komitetu "Z ludźmi i dla ludzi" - Krzysztof Szustak jest jednym z rekordzistów, gdyż zdobył tyle głosów ile trzej następni kandydaci razem wzięci (drugą "siłą", choć w tym przypadku nie jest to adekwatne określenie, był tam również SLD). Zbigniew Rajczyk (Skuteczni dla Gminy) również sporą przewagą nad Łukaszem Adamczykiem (Niezależne) wygrał wybory radnego w obwodzie nr 6. Tak więc z Poraja 5 na 6 radnych należy do komitetu "Skuteczni dla Gminy".

We wschodniej części Jastrzębia (nr 7) największą popularność cieszy się Małgorzata Rodek (PiS) przed Bożeną Kołodziejczyk (PSL) i Anną Rogacz (Skuteczni dla Gminy); w zachodniej części tej miejscowości ludzie (nr 8) mieli wybór tylko między Renatą Pałasińską (PiS) a Sylwestrem Sawickim (Skuteczni dla Gminy) i to on został tam zdecydowanym zwycięzcą pokonując konkurentkę dwukrotną różnicą głosów.

W okręgu nr 9 w części Choronia absolutne zwycięstwo Edwarda Mizery (PSL) który uzyskał poparcie 162 wyborców (wobec 72 dla Zbigniewa Konieczki z Niezależnych i 33 dla Łukasza Filipczaka). W pozostałej części Choronia i w Dębowcu (nr 10) również jeden kandydat, a mianowicie Andrzej Pawłowski (Skuteczni dla Gminy) zdominował (160 "krzyżyków") głosowanie na radnego (drugi Maciej Kowalczyk z SLD dostał 47 głosów).

Z okręgu 11 obejmującego Gęzyn, Kuźnicę Starą i przyległości mandat zdobywa Teresa Ociepka (Niezależne) z miażdżącą przewagą nad drugim Przemysławem Bąkiem (Skuteczni dla Gminy). W Masłońskim z przyległościami Katarzyna Rzepka (Skuteczni dla Gminy) wygrała choć miała wielu konkurentów (drugi Łukasz Boroń z SLD uzyskał 25 głosów mniej).

Obwody nr 13, 14 i 15 obejmujące Żarki Letnisko również miały swoich mocnych ludzi jak wieloletnia radna Zdzisława Polak (Niezależne) która stosunkiem 217 do 77 pokonała inną dotychczasową radną Barbarę Trząskowską-Szcześniak (Skuteczni dla Gminy), a Mariusz Karkocha (Skuteczni dla Gminy) zdobył prawie połowę głosów w swym obwodzie (ponad dwa razy więcej niż Adam Petryka z PiS). Tylko w obwodzie 15 głosy wyborców rozłożyły się w miarę równo (zresztą było tam aż sześciu kandydatów - podobnie jak w Masłońskim), a Tomasz Klimek (PiS) pokonał drugiego Roberta Bączyńskiego ledwie 9 głosami przewagi!

W wyborach do rady gminy Poraj pokazały charyzmę części dotychczasowych działaczy. Aż 9 kandydatów uzyskało wyraźną przewagę nad przeciwnikami, zwłaszcza E. Mizera, T. Ociepka, A. Pawłowski, Z. Polak. Łukasz Stachera nie tylko triumfuje jako wójt, ale i dobry polityk, bo komitet z którego się wywodzi - "Skuteczni dla Gminy" - uzyskał aż 9 na 15 mandatów (w kolejnych dwóch obwodach był drugą siłą)! Po dwa mandaty przypadną komitetowi "Niezależne" i PiSowi. Znana działaczka Barbara Trząskowska-Szcześniak niestety nie dostała się do rady, bo mieszka w tym samym okręgu co inna dotychczasowa radna - wyborcy podzielili tam głosy między dwie panie z korzyścią dla Zdzisławy Polak. Wyborcy również nie obdarzyli większym zaufaniem Andrzeja Pluty oraz Przemysława Bąka czy Anny Zagroby. 8 na 15 wybranych radnych to rajcy z kończącej się kadencji; 7 mandatów przypadnie paniom wobec 6 w kadencji 2010-14. W tej gminie sporym zaufaniem cieszyli się ludzie z większym doświadczeniem życiowym: 69-letni A. Ludwikowski będzie najstarszym radnym nie tylko w gminie ale i powiecie. Kolejne dwa mandaty przypadły 68-latkom, na liście znajdziemy jeszcze innych sześćdziesięciolatków; najmłodszą radną będzie tu 30-letnia K. Rzepka.

10:34, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 listopada 2014

W żareckim okręgu nr 1 najwięcej głosów zdobyła Stanisława Nowak (KWW Niezależni), która uzyskała więcej głosów niż dwaj kolejni kandydaci razem (Alicja Misiak z PiSu i Henryk Węglowski). W "dwójce" 92 głosy wyborców pozwoliły na zwycięstwo Romana Hamerli (KWW Moje Miasto) przed Henrykiem Szpakiem (PiS). W okręgu nr 3 Alojzy Zieliński (Niezależni) zebrał tyle głosów co dwaj kolejni w wyścigu do rady (Jakub Jarosz z KWW Przyszłość dla Żarek i Stanisław Głąb). Mariusz Pompa (PiS) będzie reprezentował obwód nr 4, który przewagą 9 głosów wygrał z Cezarym Czubajem (Niezależni). Kolejnym radnym w tej gminie będzie Monika Radosz (Niezależni), która znokautowała rywali w obwodzie nr 5, zyskując zaufanie ponad połowy głosujących! W "szóstce" wygrał Adam Zamora (Porozumienie Lewicy) przed Tatianą Ośmiałowską (Niezależni). Aż ośmiu chętnych na mandat radnego było w okręgu nr 7, ale to Aneta Bernacka (Niezależni) dostała 102 głosy wobec 53 dla drugiego Macieja Cuglewskiego (Porozumienie Lewicy). Również mieszkańcy obwodu nr 8 mieli swojego wyraźnego lidera - Andrzej Jakóbczak (Porozumienie Lewicy) zdecydowanie pokonał rywali uzyskując 128 "krzyżyków", przy 49 na Roberta Lamcha (Niezależni). W Jaworzniku o wejście do rady ubiegało się 3 kandydatów, z których dwóch się liczyło: Jerzy Kot (PO) uzyskał 151, a Wioletta Król (Niezależni) - 190 głosów i to ona będzie walczyć o interesy tego sołectwa. Kotowiczanie rozstrzygnęli przydział mandatu między Pawłem Labochą (Niezależni) a Beatą Szlęk (Nowa Przyszłość) na korzyść tego pierwszego. W Zaborzu i części Przybynowa Mirosław Jaskólski (Porozumienie Lewicy) przewagą 21 głosów nad drugim w tym okręgu Romanem Wartą (Niezależni) wygrał wybory radnego. Znany już Henryk Świerdza (Niezależni) 125 głosami wobec 70 na Eugeniusza Siurdę (Nowa Perspektywa) ponownie zwycięża w Ostrowiu i części Przybynowa (obwód 11). W Czatachowie i Zawadzie pojedynek między czołowymi kandydatami był wyrównany i ostatecznie Włodzimierz Skrzypiciel zdobył o dwa głosy więcej od Zofii Zamory (Niezależni). Z Jaroszowa i Suliszowic do rady wejdzie Barbara Pietruszewska (Porozumienie Lewicy), która zyskała więcej głosów niż dwaj pozostali kandydaci razem wzięci (drugi wynik - Bogusław Gosek z Niezależnych). W Wysokiej Lelowskiej tylko jeden głos zdecydował, że to Lidia Kowacka (Niezależni) a nie Łukasz Rarok (Nowa Przyszłość) zasiądzie w radzie miasta i gminy Żarki.

Wybory radnego jeszcze bardziej potwierdziły charyzmę wieloletniego burmistrza Klemensa Podlejskiego - jego komitet "Niezależni" wygrał w 8 na 15 okręgów (czyli może samodzielnie rządzić). Drugą siłą, ale aż dwa razy słabszą, jest "Porozumienie Lewicy"; tylko po jednym mandacie uzyskali PiS, komitet "Moje Miasto" i niezależny Włodzimierz Skrzypiciel. Tym samym gmina Żarki jest wzorem samorządności - nie ma tam miejsca na wielką politykę i decyzje "góry", bo najwięcej do powiedzenia mają lokalne komitety i stowarzyszenia. 7 wybranych radnych to ci sami, którzy pełnili mandat w mijającej kadencji. Podobnie jak w Myszkowie w niektórych rejonach dwóch dotychczasowych radnych musiało ze sobą walczyć, a tylko jeden mógł wygrać. Miało miejsce też kilka degradacji, jak przegrane T. Ośmiałowskiej czy B. Goska z ludźmi, którzy w kończącej się kadencji w radzie nie zasiadali. Przykład Wysokiej Lelowskiej jest po gm. Olsztyn jednym z najbardziej jaskrawych w tej części województwa. W okręgu obejmującym Skrajnicę i część Olsztyna był remis, w Przymiłowicach także różnica jednego głosu. Nasza Wysoka Lelowska też pokazała jak ważny jest nasz udział w wyborach! Każdy nasz głos się liczy, a nawet może być decydujący! Najstarszym radnym w kadencji 2014-18 będzie S. Zieliński (67 lat), a najmłodszym A. Zamora (28 lat). Udział kobiet w radzie żareckiej nieco się poprawi - w kadencji 2010-14 było 5, teraz rada będzie miała 6 pań w swoim składzie.

00:21, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 listopada 2014

W Myszkowie w obwodzie nr 1 najlepszym okazał się kandydat PO - Dominik Lech, choć tylko o 38 głosów wyprzedził Artura Wronę zgłoszonego przez Forum Mieszkańców (w skrócie FM). W obwodzie nr 2 zwyciężył Jerzy Woszczyk... postać ciekawa. Przed czterema laty wystawiony (chyba na siłę) przez PiS jako kandydat na burmistrza - wtedy sobie nie poradził, bo popełnił sporo błędów. Tym razem postanowił zacząć od ubiegania się o niższą posadę, przy tym zmieniając diametralnie ugrupowanie (na PO) i uzyskał 201 głosów. Drugi wynik uzyskał tam J. Jaskólski (PiS) - prawie dwa razy mniej od J. Woszczyka. W obwodzie nr 3 różnica między czołowymi graczami była jeszcze mniejsza: 121 głosów na Marzenę Kozak (FM) wobec 107 dla Zbigniewa Kawki (PO). W obwodzie nr 4 Norbert Jęczalik ("Przyszłość") wygrał 15 głosami z Anną Sitek (PO). Bardzo wyrównana walka toczyła się w obwodzie nr 5 gdzie Zenon Ludwikowski ("Przyszłość") uzyskał ledwie 4 głosy więcej od Ryszarda Musialika (PiS) i 13 więcej niż Grzegorz Gorzkowski (FM). Ewa Ziajska-Łazaj (PO) znokautowała rywalki w obwodzie nr 6 (Ciszówka) zdobywając niemal tyle głosów (252) co dwie kolejne najbardziej popularne kandydatki razem (149 Elżbieta Kościow z SLD i 118 Mariola Wysocka). Zofia Jastrzębska (PO) to absolutna liderka w obwodzie nr 7, gdzie zagłosowało na nią aż 412 osób! Daleko w tyle zostawiła Martę Bednarską-Gil z KWW "Młodość i Doświadczenie" (117) nie mówiąc o ostatnim Szymonie Morawskim z KWW Mariusza Cierpisza - "Praca w Myszkowie", który jest rekordzistą w kategorii największych wyborczych porażek (2 głosy). W obwodzie nr 8 też było dwóch takich co przeliczyli siły: po 4 głosy zdobyli Maciej Pachowicz (z tego samego komitetu co Pan Morawski) i Wojciech Kukla ("Młodość i Doświadczenie"), a liderem okazała się Beata Pochodnia z PO (to ta Pani, która przypominała na swych ulotkach jakie nosiła nazwisko panieńskie) z wynikiem 139 głosów, wobec 91 oddanych na Grzegorza Bułę ("Przyszłość"). Kolejnym spektakularnym zwycięstwem okazał się sukces Beaty Jakubiec-Bartnik (PO) która w obwodzie nr 9 328 głosami pokonała dwóch następnych kandydatów (Mariana Tylkowskiego z FM i Małgorzatę Ochocką z "Młodości i Doświadczenia"), którzy uzyskali odpowiednio 184 i 103 "krzyżyki". W 10 obwodzie triumfuje Mirosława Picheta (FM), która wyprzedziła Adama Jakubca ("Młodość i Doświadczenie"), a żaden z Męcików się nie wybił (Pan Zbigniew dołączył nawet do rekordzistów z najmniejszym poparciem). Ciekawie wyglądała sytuacja w obwodzie nr 11, gdzie na wszelki wypadek o miejsce w radzie ubiegali się kandydaci na burmistrza: Urszula Bauer i Wiesław Liszewski - obaj niestety muszą się pożegnać z lokalną polityką, bo do drugiej tury się nie dostali, a mandatów radnych też nie zdobyli. Wygrał tam Dariusz Muszczak (SLD), który 17 głosami wyprzedził Małgorzatę Rolkę (PO), a dopiero trzecie miejsce zdobyła Pani Bauer. Dotychczasowy radny Jacek Trynda (PO) nadal będzie brał udział w sesjach, bo w obwodzie nr 12 204 głosami poparcia wygrał ze Sławomirem Dymczykiem (FM) i Janem Garncarzem; dopiero czwarty wynik uzyskał tam wieloletni działacz SLD - Ryszard Burski. Obwód nr 13 też miał swojego mocnego lidera - znany działacz Andrzej Giewon ("Przyszłość") zdobył nieco więcej niż dwaj kolejni pretendenci (Sonia Gocyła-Leszczyk z FM i Rafał Gil) razem wzięci. Co nie udało się U. Bauer czy W. Liszewskiemu to udało się Adamowi Zaczkowskiemu. Kandydat SLD jest w II turze - choć szanse na fotel burmistrza ma małe, to przynajmniej miejsce w radzie miejskiej ma już zapewnione, dzięki zwycięstwu w obwodzie nr 14 nad Henrykiem Kaźmierczakiem (PO). Wiesław Niedzielski jako kolejny człowiek PO reprezentować będzie w radzie miejskiej obwód nr 15, którego mieszkańcy mieli najmniejszy wybór, co wcale nie umniejsza jego zwycięstwa; uzyskał bowiem o połowę więcej głosów niż były radny Tomasz Szlenk z SLD (kadencja 2006-10). Za to dwóch byłych radnych stanęło na podium w wyścigu do rady w obwodzie nr 16: 36 głosami przewagi zwyciężyła nad Danielem Borkiem (SLD) Iwona Skotniczna (PiS). Również wieloletnia aktywna radna Halina Skorek-Kawka (PO) z woli mieszkańców obwodu nr 17 nadal zasiadać będzie w radzie, a czy nadal na fotelu przewodniczącej? już niedługo się okaże. Wyborcy nagrodzili jej starania nie dając szans pozostałym chętnym - było ich zresztą tylko sześciu; drugi Jan Blecharczyk (PiS) został daleko w tyle. Zaskoczyli natomiast mieszkańcy Nowej Wsi (nr 18) ale nie tym, że podziękowali dotychczasowemu radnemu Wacławowi Gabrysiowi (wcześniej służącemu PRL), ale że największe poparcie nie zdobył ani Sławomir Mikoda (KWW Andrzeja Wójcika), ani znany Piotr Czyż (Odrodzenie Myszków) tylko dużo młodszy Robert Czerwik (SLD). Mariusz Maligłówka (PO) ledwo 9 głosami pokonał Elżbietę Doroszuk (PiS) w obwodzie nr 19, a w pojedynku dyrektorów w obwodzie nr 20 Eugeniusz Bugaj (FM) o 32 głosy okazał się lepszy od Marioli Piątek (PO). Jedynym przedstawicielem PSL w radzie miasta będzie Krzysztof Kłosowicz, który w obwodzie nr 21 okazał się popularniejszy od Zbigniewa Bartosa (SLD) i siedmiu innych kandydatów.

Powyżej wypisałem również tych, którzy zdobyli drugie miejsce. Ktoś powie, że są to okręgi jednomandatowe... to drugie miejsce tym razem to nie tylko ciekawostka (jakie preferencje mieli mieszkańcy). I nie mam na myśli tylko przypadku Pana Zaczkowskiego (gdyby jednak został burmistrzem to jego mandat radnego objąłby drugi w obwodzie nr 14 H. Kaźmierczak), ale inne sytuacje jak wyroki sądowe, dymisje i zgony. Pamiętamy jak burmistrz Myszkowa został zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu, starostę skazanego za podpis w niewłaściwym miejscu, innego starostę za podrobienie podpisu córki, radnego który kupił alkohol na rachunek urzędu, itd. Niektórym się udało dotrwać do końca przeciągając proces... w zakończonej kadencji tak było w przypadku Anny K. która w tych wyborach już nie wystartowała. Zmiany na stanowisku starostów chyba wszyscy pamiętamy. Dymisje też się zdarzały - w sąsiednich gminach były przypadki, że radni byli niezadowoleni z kierunku obranego przez swe partie, albo że w ogóle nie złożyli ślubowania. Tak stało się na początku minionej kadencji, kiedy to po przegranej II turze W. Łubianka wraz z G. Kołakowskim nie stawiali się na sesje. Wreszcie najsmutniejszy przypadek kadencji 2010-14 to śmierć dwóch radnych miejskich: Janiny Nowak i Eligiusza Uchnasta oraz radnego powiatowego - Janusza Jakubca. Teraz już nie kolejny z partyjnej listy, ale ten co zdobył drugie miejsce w podobnych przypadkach zastąpi zwycięzcę przedwczorajszych wyborów.

Największy sukces odniosła dotychczasowa przewodnicząca rady miasta Halina Skorek-Kawka, która miała największą przewagę nad konkurentami w swym okręgu, zyskując przychylność 285 spośród 491 wyborców (58 %). Kolejni wielcy zwycięzcy to Zofia Jastrzębska (również mająca doświadczenie w lokalnej polityce) której zaufało 412 spośród 812 głosujących (tj ważnych głosów) i Wiesław Niedzielski z poparciem blisko 47 % oraz wyżej wymieniani kandydaci jak Jerzy Woszczyk, Ewa Ziajska-Łazaj, Beata Jakubiec-Bartnik czy Andrzej Giewon którzy mają widoczne przewagi nad konkurentami. Rzucają się w oczy dwie rzeczy: PO świeci w Myszkowie triumf jakiego chyba żadne ugrupowanie jeszcze nie miało: oprócz Andrzeja Giewona (z "Przyszłości", która z PO sympatyzuje, tworząc ostatnio koalicje) wszyscy najbardziej popularni radni okazali się być członkami bądź sympatykami tej partii. Na 21 mandatów 10 przypadnie PO, kolejne 3 powiązanej z nią "Przyszłości". SLD i w pewien sposób powiązane z nim (przez osobę założyciela E. Bugaja - byłego działacza tej partii) "Forum Mieszkańców" uzyskały po 3 mandaty; PSL i PiS - tylko po jednym. Sytuacja pod tym względem jest nieco lepsza dla komitetów lokalnych, choć to jeszcze nie to co w sąsiednich gminach. Oprócz "Przyszłości" i "Forum Mieszkańców" mieliśmy do wyboru inne lokalne komitety: A. Wójcika, M. Cierpisza, Odrodzenia Myszków czy Młodości i Doświadczenia - żaden z tych czterech nie ma w rozpoczynającej się kadencji żadnego radnego. Najlepiej komitet Wójcika wypadł w Nowej Wsi (nr 18), a Młodość i Doświadczenie w obwodach nr 10 i nr 7 (ale tam ich kandydat był daleko w tyle za liderem). Tak więc koalicja w radzie miejskiej już właściwie znana: krajowe władze PSLu zapowiedziały, że nadal wchodzą w koalicję z PO (jak dotychczas w rządzie) więc 11 mandatów to już mała większość, a dodając do tego trzy mandaty "Przyszłości" co daje 14 głosów na 21 wszystkich. Tylko trzy mandaty dla lewicy w porównaniu z sytuacją sprzed czterech lat, kiedy to ugrupowanie było w czołówce - porażka. Mogą się pocieszyć drugim (choć odległym) miejscem kandydata tej partii w wyborach na burmistrza i to, że w czterech okręgach ich kandydaci zdobyli drugie miejsca. Natomiast jeden mandat dla PiS to już klęska. Cztery głosy mniej w obwodzie nr 5 i dziewięć w okręgu 19 zdecydowały, że partia Kaczyńskiego nie zdobyła więcej mandatów. Ogółem w czterech obwodach kandydaci PiSu byli drugimi w wyścigu do rady miejskiej (w tym w obwodzie nr 2, gdzie wygrał Jerzy Woszczyk), SLD w czterech innych (w tym obwód nr 16 - jedyny mandat dla Prawa i Sprawiedliwości), a w kolejnych czterech "Forum Mieszkańców". Za to w pięciu obwodach to Platforma jest drugą siłą, w obwodzie nr 8 po kandydacie PO drugim najpopularniejszym okazał się człowiek "Przyszłości". Zatem nawet opróżnienie kilku stołków i wstąpienie na nich drugich najlepszych nie wpłynie znacząco na zmianę układu sił w radzie. Druga ciekawa rzecz to, że kobiety są coraz bardziej widoczne w polityce: w wyborach na burmistrza mały postęp, w wyborach radnego w obwodzie nr 6 o ten mandat ubiegały się same panie. Ostatecznie znów 8 radnych to kobiety, ale zaznaczyć trzeba, że jeszcze prócz Ciszówki w "siódemce" pierwszy jak i drugi najlepszy wynik uzyskały panie, w kolejnych pięciu obwodach przedstawicielki płci pięknej zdobyły drugie miejsca; ponadto są pośród tych elitarnych zwycięzców (wymienionych na początku akapitu), którzy w swych obwodach znacznie wybili się ponad innych.

Wszyscy trzej czołowi radni kończącej się kadencji (przewodnicząca H. Skorek-Kawka, wiceprzewodniczący: E. Bugaj i A. Giewon) uzyskali reelekcję, sześciu innych również (M. Kozak, D. Muszczak, M. Picheta, I. Skotniczna, J. Trynda, A. Zaczkowski). Z kolei Zofia Jastrzębska to dotychczasowa radna powiatowa. Niektórzy z pozostałych rajców dostali baty od wyborców jak wspomniany R. Burski czy W. Gabryś, ponadto E. Karoń, ale najbardziej S. Zalega (8 lat temu kandydat na burmistrza, w mijającej kadencji radny, teraz na siedmiu startujących w obwodzie nr 9 uzyskał dopiero piąty wynik). Szansy na powrót nie dano niektórym dawniejszym działaczom: D. Borkowi, B. Cygankiewiczowi, czy T. Szlenkowi. Najstarszym radnym kadencji 2014-18 będzie M. Picheta (66 lat), a najmłodszym 28-letni D. Muszczak.

16:06, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 17 listopada 2014

Dziwne te wybory - pierwszy raz mieliśmy do czynienia z taką sytuacją, żeby w poniedziałkowy ranek nie były znane choćby wstępne wyniki wyborów, a nawet pełnej frekwencji. Jeszcze parę dni temu przedstawiciele PKW tłumaczyli, że system informatyczny był testowany i jest sprawny, a tymczasem wystąpiły nieoczekiwane błędy i ostatecznych wyników jeszcze nie ma... są tylko wyniki wyborów wójtów/burmistrzów, a w pozostałych przypadkach ogólne dane sondażowe.

W Myszkowie mieliśmy siedmiu kandydatów. O reelekcje ubiega się aktualny burmistrz Włodzimierz Żak mający swoją stronę internetową, prowadzący kampanię pod hasłem "spełnionych obietnic". Nie udało mu się zorganizować miejskiego monitoringu, za to zrealizował dawno planowaną przebudowę ul. 3 Maja i powstanie, obiecywanej przez kilku poprzedników, specjalnej strefy ekonomicznej. Żaka widzieliśmy na wielkich plakatach i co ciekawe na telebimie przy skrzyżowaniu DW 791 i 793 (który kojarzy się z firmą Tribag i W. Łubianką - przeciwnikiem Żaka z poprzednich wyborów samorządowych). Podobnie jak przed czterema laty lewica jako pierwsza ogłosiła kandydata na burmistrza i kampania Adama Zaczkowskiego była jedną z najbardziej żywiołowych. PiS wystawił mniej znaną Urszulę Bauer i znów trochę później rozpoczął kampanię, tym razem chociaż przygotowano większe i większej ilości plakaty wyborcze. Większość kandydatów na tych afiszach się odmładza (albo też odchudza jak w przypadku np Pana Zaczkowskiego), ale Pani Bauer chyba przesadziła prezentując się nienaturalnie (niektórych zniechęciła partia, innych obcobrzmiące nazwisko, a inni się nie zainteresowali widząc zbyt młodą osobę jak na poważne stanowisko burmistrza). Sławomir Kaczyński popełnił kilka błędów: zbyt szybko przyznał się że ma brata-bliźniaka (i w ten sposób skojarzył się z niezbyt lubianym u nas prezesem partii, której akurat on nie reprezentuje), następnie częstował piwem na swoim festynie (niektórym to się może spodobało ale u poważnych ludzi takim chwytem wywołał zniesmaczenie), a na spotkaniach w mieście jego agitatorzy zapraszali na spotkanie z "przyszłym burmistrzem" (błąd pychy znany z poprzednich wyborów, którym przypłacił m.in. Łubianka). Wiesław Liszewski prezentował się całkiem przyzwoicie: zna się na budownictwie, ma w Myszkowie firmę, która uczestniczyła w wielu projektach dla miasta. Na swojej stronie pochwalił się, że kiedyś był ekspertem przy Ministerstwie Zdrowia, przygotował duże plakaty z hasłem związanym ze swą działalnością (Myszków - nasz wspólny projekt), minusem może było to, że wystartował z pomocą "Forum Mieszkańców" - jak na razie krótkotrwałym tworem powołanym przez E. Bugaja (który przed czterema laty narobił sobie kłopotu, pokłócił się z SLD...). Inny niezależny kandydat wystartował z poparcia komitetu A. Wójcika - Krzysztof Czajkowski prezentuje nawet nieco lepszy poziom zawodowych osiągnięć co W. Liszewski (obaj są wykładowcami), a nawet otrzymał doktorat honorowy uniwersytetu w Kijowie, z tym że jako humanista. Chwali się doświadczeniem w polityce wschodniej (konsulaty), ale tym chyba nie przekonał wyborców (kryzys na Ukrainie nie pozwala nam patrzeć w tym kierunku w perspektywie przyciągnięcia inwestora do Myszkowa), ponadto jego kampania była nieco mniej aktywna niż W. Liszewskiego i może był zbyt szczery (bo nie odmładzał się na swych ulotkach). Mariusz Cierpisz jako właściciel firmy działającej w kompleksie dawnego "Światowitu" mógłby przyciągnąć wyborców zwłaszcza tej dzielnicy, która jest dziś trochę podupadła. Jako niezależny kandydat założył nawet swój komitet wyborczy, sam startując tylko do fotela burmistrza... bo na radnego nie może - wszak Pan Cierpisz jest na stałe zameldowany w Łodzi i to chyba okazało się największym minusem tego kandydata (skojarzenie z Tymińskim).

Najwięcej głosów zdobył W. Żak - 41,2 %, na drugim miejscu ze znaczną stratą uplasował się A. Zaczkowski z wynikiem 18 %, tuż za nim U. Bauer (tylko 142 głosy mniej - 16,9 %), czyli dużo lepiej niż B. Pstrowska, która cztery lata temu była pierwszą kobietą ubiegającą się o to stanowisko w naszym mieście. W dalszej kolejności dopiero kandydaci niezależni: S. Kaczyński (9,4 %), W. Liszewski (9%), M. Cierpisz (3,3 %) i K. Czajkowski (2,2 %). Jak wyżej pisałem niektórzy kandydaci startowali jednocześnie do rad, gdyby przegrali w wyścigu o najważniejszy fotel. Adam Zaczkowski kandydował na wszelki wypadek w obwodzie nr 14, a Urszulę Bauer można było widzieć na karcie wyboru radnej w obwodzie nr 11, gdzie kandydował również Wiesław Liszewski. Szkoda, że w II turze nie mamy ani jednego kandydata niepartyjnego i pozostanie nam wybór między PO a SLD. Marzy mi się samorząd jak najbardziej niezależny od wielkiej polityki, w którym radni i wójtowie/burmistrzowie działają w interesie mieszkańców, a nie marnują siły na walkę międzypartyjną.

Liczyłem na małe niespodzianki, że nie tylko w Myszkowie będzie II tura, ale tradycja się utrzymała. Pozostałych wójtów i burmistrzów już teraz znamy i są to ci sami ludzie... wyjątkiem, i to szokującym, jest gmina Niegowa, gdzie wygrała pediatra Dorota Hajto-Mazur pochodząca z Myszkowa (między nią a odchodzącym wójtem K. Motylem był już zatarg - pani doktor miała wygrać konkurs na stanowisko dyrektora miejscowego ZOZu). Pisałem o możliwości niespodzianki, ale bardziej wierzyłem w zmiany w Koziegłowach albo II turę w Żarkach. Mimo nieprawidłowości w gospodarce wodnej, ujawniania nepotyzmu w urzędzie koziegłowskim jednak mieszkańcy tej gminy postanowili jeszcze raz dać szanse dotychczasowemu burmistrzowi Jackowi Ślęczce. W Poraju zwycięstwo Łukasza Stachery było prawie pewne - po wczorajszych wyborach wójt Stachera dołączył do "klubu" wójtów pełniących urząd przynajmniej dwa razy z rzędu. W Żarkach znów wygrywa Klemens Podlejski (i to przez nokaut - zdobył więcej głosów niż wszyscy pozostali kandydaci razem), a Andrzejowi Lechowi (drugie miejsce) pozostaje czekać na wyniki oficjalne - czyli szanse na mandat radnego powiatowego. Urzędujący Pan Podlejski zresztą nie obawiał się konkurencji - strona internetowa urzędu miasta i gminy Żarki była jedyną w powiecie, na której umieszczono wykaz kandydatów na to stanowisko.

21:03, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 16 listopada 2014

Ostatnia kolejka rundy jesiennej w A-klasie wypadła niestety niekorzystnie dla naszych zespołów - wyjątkiem jest KS Kotowice, który zdobył trzy punkty. W sumie kotowiczanie ugrali 21 punktów zdobywając 6. miejsce w tabeli! LZS Mrzygłód nie dał rady Sparcie Szczekociny i z 19 punktami kończy sezon na 8. miejscu, a Sparta Siedlec Duży po przegranej z Kmicicem skończyła na miejscu 9. Dziś rozegrano zaległy mecz w klasie B: Jura Niegowa odpuściła pojedynek z rezerwami MKSu przegrywając 1:2.

Naszych piłkarzy czeka odpoczynek (może nie całkiem, bo będą treningi i może sparingi). Kluby z A-klasy wrócą na boiska dopiero 21. marca, a dzień później rozpoczną rundę rewanżową gracze z klasy B. Zakończona runda była chyba najbardziej pomyślna dla MKSu Myszków, który zajmując fotel lidera, i to ze znaczną przewagą nam pozostałymi drużynami ligi okręgowej, przywraca nam wiarę w mocną piłkę nożną z dawnych dobrych czasów. Miło też było patrzeć na wyczyny Zielonych, którzy mają chyba drugi tak dobry sezon w swej historii. Polonia Poraj cieszyła nas z awansu, co okupiła ciężką pracą przez ostatnie dwa lata... jak już zaczęła grać na tym poziomie pojawiły się wątpliwości czy aby już są gotowi na IV ligę. Jednak po zmianie trenera porajanie zaczęli grać coraz lepiej zdobywając [na krótko] nawet 6. miejsce. Sezon zakończyli na dobrym 7. miejscu; teraz potrzebna analiza błędów i wzmocnienia. A my kibice mamy ambicje widzieć trzy zespoły w tej lidze w przyszłym sezonie. W klasie A entuzjastycznie można patrzeć na razie tylko na KS Kotowice, który pierwszy raz wyszedł ponad B-klasę - szóste miejsce jest całkiem dobre jak na benjaminka. Młody klub mrzygłodzki, choć dłużej grający w A-klasie, na razie nie pokazuje oczekiwanego poziomu; co do Sparty - musimy trzymać kciuki, by nie powróciła do niższej ligi. W klasie B duże zawirowania: przez pewien czas odrodzona Jura zajmowała trzecie, czasem nawet drugie miejsce, a sezon zakończyła ledwie na 4. pozycji. Za to fotel wicelidera od dłuższego czasu utrzymuje Mała Panew z Cynkowa, na 3. miejsce wybiły się rezerwy Polonii Poraj. To był jeden z lepszych sezonów dla Warty Callidy Myszków (Nowa Wieś), za to niestety ULKS Będusz przypominał zespół sprzed kilku lat, jakby przygodę z B-klasą dopiero zaczął. Teraz będzie długa przerwa, a wiosną zobaczymy...

18:38, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 listopada 2014

W Myszkowie jeszcze nie było tak dużego ale i trudnego wyboru burmistrza. Owszem, przed czterema laty też zameldowało się siedmiu chętnych na ten fotel, ale S. Janas wycofał się w trakcie kampanii. Teraz mamy siedmiu kandydatów, już doświadczonego w samorządzie kończącego kadencję W. Żaka z PO, byłą nauczycielkę i kuratora U. Bauer z PiS (choć niektórzy znający tą panią zdziwieni dlaczego akurat z tej partii wystartowała), a SLD od dawna jest obecny forsując kandydaturę A. Zaczkowskiego. Pozostali kandydaci to prawie sami przedsiębiorcy chwalący się sukcesami na tym polu i swoją bezpartyjnością... I kogo tu wybrać? Trzeba być zadowolonym że wybór jest (ostatnio sąsiednia Poręba nie miała wyboru, teraz w Starczy w pow. częstochowskim jest tylko jeden kandydat) i trzeba go tylko przemyśleć. Za dwa tygodnie na pewno będzie łatwiej - druga tura w Myszkowie i tym razem niemal pewna.

Możliwość drugiej tury pojawiła się w gm. Koziegłowy, gdzie dotychczasowego burmistrza J. Ślęczkę chciano odwołać w referendum... nieudanym, ale teraz znów wybory, a dotychczasowy burmistrz ma mocnego przeciwnika w osobie byłego dyrektora WUPu, znanego działacza SLD - Grzegorza Sikorskiego... głosy się mogą podzielić między nich, bo trzeci kandydat - Wojciech Domagała chyba nie będzie się liczył. W Poraju wójt Stachera chwali się swymi osiągnięciami, czego nie można mu odmówić. Na przeciw niego w wyścigu stają dwaj ludzie bardziej doświadczeni życiowo, ale biorąc pod uwagę sukcesy (jeszcze wcześniej działacz sportowy, na krótko najmłodszy starosta), wiek i dynamizm Ł. Stachery można przypuszczać, że spora część (jeśli nie większość) ponownie poprze go pojutrze przy urnach. W Żarkach kandydatów aż czterech - aż, bo jak do tej pory burmistrz Podlejski nie miał sobie równych ani w wyborach, ani w efektach pozyskiwania przez gminę funduszy unijnych. W tej gminie nie można już wyrokować o zakończeniu wyborów na jednej turze, bo do gry wrócić chce Andrzej Lech (niegdyś burmistrz, przed czterema laty potencjalny zastępca J. Romaniuka) i rywalizacja może się wyrównać. Tylko w gminie Niegowa nie będzie drugiej tury na 100% - tam o fotel wójta ubiega się tylko dwóch kandydatów. Obecny wójt K. Motyl znów jest faworytem, bo przeciwniczka jest zameldowana w Myszkowie... z drugiej strony Pani Hajto-Mazur jest znanym lekarzem i kto wie? może będzie tak jak przed czterema laty w gm. Janów (wieloletni wójt Markowski jednak nie wygrał).

21:05, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »

Radnych miejskich (gminnych) wybieramy w okręgach jednomandatowych. W Myszkowie okręgi pokrywają się w obwodami wyborczymi - z każdego obwodzie (lokalu wyborczym) zostanie wyłoniony jeden radny i znaczenie ma największa liczba głosów, a nie miejsce na liście partyjnej, ani to jak rozłoży się poparcie dla poszczególnych partii. Z obowiązku w nawiasach podaję "pochodzenie" polityczne, ale listy ułożyłem alfabetycznie (bo taka powinna być zasada).

Najmniejszy wybór w Myszkowie mają mieszkańcy obwodu nr 15 (lokal w "trójce") gdzie o mandat radnego miejskiego zabiega tylko czterech chętnych; największy wybór (albo dylemat) mają wyborcy z obwodów nr 3, 5, 13, 14 i 21, gdzie chętnych do rady jest 9, a w obwodzie nr 2 (część Mijaczowa) nawet 10 osób. W obwodzie nr 1 (Będusz z przyległościami) do rady miejskiej chcą się dostać: Jan Bryś (PSL), Agnieszka Gajek (PiS), Ewa Gołuchowska (SLD), Dominik Lech (PO), Janusz Ludwik (KWW Andrzeja Wójcika), Paweł Stelmach (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie) oraz Artur Wrona (Forum Mieszkańców). Obwód nr 2 (lokal w przedszkolu nr 2 na Mijaczowie) chcą reprezentować: Włodzimierz Duda (Forum Mieszkańców), Jarosław Jaskólski (PiS), Marek Konofalski (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Magdalena Kowalczyk-Zin (PSL), Dorota Nowak (Odrodzenie Myszków), Marek Siwek (SLD), Grażyna Sus (Młodość i Doświadczenie), Jerzy Torbus (Przyszłość), Jerzy Woszczyk (PO), Andrzej Wójcik (KWW Andrzeja Wójcika). W obwodzie nr 3 z lokalem wyborczym w szkole na Leśnej, obejmującym część Al. Wolności, Szpitalną i boczne od niej, kandydują do rady miasta: Bogusław Cygankiewicz (Przyszłość), Krzysztof Ćwiląg (Odrodzenie Myszków), Dariusz Jabłoński (KWW Andrzeja Wójcika), Zbigniew Kawka (PO), Monika Kołodziej (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Marzena Kozak (Forum Mieszkańców), Rafał Kupczak (SLD), Klaudia Perzyńska (PSL), Wiesław Rząca (PiS). Cześć Al. Wolności z Leśną, cz. Piłsudskiego i od bocznymi ulicami od nich to obwód nr 4, którego lokal wyborczy również znajduje się w ZS nr 1 - tam o miejsce w radzie miejskiej ubiegają się: Jan Banik (PSL), Andrzej Będkowski (Forum Mieszkańców), Norbert Jęczalik (Przyszłość), Piotr Josiek (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Mateusz Kciuk (SLD), Sebastian Kozioł (Młodość i Doświadczenie), Anna Sitek (PO), Mirosław Trepka (Odrodzenie Myszków). Obwód nr 5 ma siedzibę w przedszkolu nr 2 (podobnie jak obwód nr 2), a obejmuje początkowe fragment ul. Piłsudskiego i Kościuszki, ul Okrzei i boczne od niej, w tym ulicę Zielną (nie Zieloną jak widnieje w wykazie okręgów wyborczych na stronie PKW, choć w opisie obwodów już poprawnie). Interesy tej części Mijaczowa pragną bronić: Tomasz Gawarecki (SLD), Grzegorz Gorzkowski (Forum Mieszkańców), Janina Grabińska (PSL), Edyta Karoń (PO), Zenon Ludwikowski (Forum Mieszkańców), Ryszard Musialik (PiS), Wojciech Rakowski (Odrodzenie Myszków), Danuta Sus (Młodość i Doświadczenie) i Agnieszka Szafrańska (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie). Reprezentować Ciszówkę (obwód nr 6) chcą: Elżbieta Kościow (SLD), Elżbieta Kustra (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Paula Pala (Forum Mieszkańców), Kalina Polak (PiS), Mariola Wysocka (Młodość i Doświadczenie), Ewa Ziajska-Łazaj (PO). Z terenu Mrzygłodu (czyli obwodu nr 7) ubiegają się o miejsce w radzie: Marta Bednarska-Gil (Młodość i Doświadczenie), Barbara Bulska (SLD), Zofia Jastrzębska (PO), Jerzy Jurczyk (KWW Andrzeja Wójcika), Michał Kotyrba (PSL), Marzanna Latacz (PiS), Szymon Morawski (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Agnieszka Mucha (Forum Mieszkańców). Pełnoletni mieszkańcy Mrzygłódki i Sikorki (nr 8) radnego wybiorą spośród następujących kandydatów: Bogusław Borówka (PSL), Grzegorz Buła (Przyszłość), Wojciech Kukla (Młodość i Doświadczenie), Marek Lebiecki (KWW Andrzeja Wójcika), Maciej Pachowicz (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Beata Pochodnia (PO), Artur Raczek (SLD). Ze wschodniej części Pohulanki (nr 9 lokal przy ul. Millenium) o mandat miejskiego radnego walczą: Stanisław Czerwiński (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Beata Jakubiec-Bartnik (PO), Barbara Nowak (Odrodzenie Myszków), Małgorzata Ochocka (Młodość i Doświadczenie), Leszek Tylkowski (PiS), Marian Tylkowski (Forum Mieszkańców), Sławomir Zalega (SLD). A mieszkańcy zachodniej części tej dzielnicy (bliżej centrum) w lokalu nr 10 przy ul. Jaworznickiej będą mogli oddać głos na: Marcina Bułę (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Adama Jakubca (Młodość i Doświadczenie), Marka Kołodziejczyka (PO), Kamila Męcika (KWW Andrzeja Wójcika), Marię Męcik (PiS), Zbigniewa Męcika (Odrodzenie Myszków), Mirosławę Pichetę (Forum Mieszkańców) bądź Artura Rynkiewicza (SLD). Do szkoły "piątki" (obwód nr 11) będą mogli na chwilę wrócić pełnoletni mieszkańcy części ulic Sikorskiego i Sucharskiego, by do urny wrzucić kartę z głosem na: Urszulę Bauer (PiS), Damiana Białasa (PSL), Jerzego Fabisiaka (Młodość i Doświadczenie), Wiesława Liszewskiego (Forum Mieszkańców), Dariusza Muszczaka (SLD), Małgorzatę Rolkę (PO) lub Kamila Stefaniaka (Odrodzenie Myszków). W tej samej szkole będzie ustawiona urna wyborcza dla mieszkańców obwodu nr 12 obejmującego sąsiadujące z "piątką" bloki przy 11 Listopada i Wyszyńskiego, domów przy Wyszyńskiego i Zielonej, którzy swego przedstawiciela mogą wybrać wśród następujących działaczy: Stanisława Bieniek (PSL), Ryszard Burski (SLD), Sławomir Dymczyk (Forum Mieszkańców), Jan Garncarz (PiS), Marek Hadziński (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Janusz Kowalczyk (Odrodzenie Myszków), Jacek Trynda (PO). Głosujący w niedalekim LO (obwód nr 13) mają wybór spośród dziewięciu chętnych: Katarzyna Drapacz (PSL), Andrzej Giewon (Przyszłość), Sonia Gocyła-Leszczyk (Forum Mieszkańców), Rafał Gil (PO), Żaneta Gutowska (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Marzena Jędrusiak (SLD), Jarosław Siurda (KWW Andrzeja Wójcika), Renata Stencel (PiS), Wiesław Włoch (Odrodzenie Myszków). Na karcie wyboru radnego miejskiego, ci co przyjdą głosować w lokalu nr 14 w siedzibie MSM, zobaczą następujące nazwiska: Henryk Kaźmierczak (PO), Aneta Konieczko (Młodość i Doświadczenie), Kamil Kucia (Odrodzenie Myszków), Bartosz Lachór (Forum Mieszkańców), Jerzy Majtka (KWW Andrzeja Wójcika), Paweł Ośmiałowski (PSL), Małgorzata Skinder (PiS), Marcin Watoła (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Adam Zaczkowski (SLD). Dużo mniejszy wybór będą mieli pełnoletni mieszkańcy obwodu nr 15 (ZS nr 3), gdzie kandydują: Romuald Kwiatkowski (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie), Wiesław Niedzielski (PO), Tomasz Szlenk (SLD) i Marcin Wodzyński (Forum Mieszkańców). W obwodzie nr 16 (przedszkole przy Stalowej) o głosy proszą: Daniel Borek (SLD), Michał Dudek (KWW Andrzeja Wójcika), Tomasz Mazanek (PO), Zdzisław Skorupa (Młodość i Doświadczenie), Iwona Skotniczna (PiS), Katarzyna Stolarska-Kapuściak (Forum Mieszkańców). Również w tym przedszkolu głosować będą wyborcy z obwodu nr 17 na: Jana Blecharczyka (PiS), Katarzynę Czyrek (SLD), Włodzimierza Gołuchowskiego (Przyszłość), Agnieszkę Nowak (Forum Mieszkańców), Halinę Skorek-Kawkę (PO), Edmunda Szczepańczyka (KWW Andrzeja Wójcika). Obwód nr 18 obejmuje Nową Wieś, skąd ośmioro kandydatów ubiega się o wejście do rady miejskiej, a są to: Robert Czerwik (SLD), Piotr Czyż (Odrodzenie Myszków), Wacław Gabryś (Przyszłość), Ewa Maligłówka (PSL), Stanisław Masłoń (Forum Mieszkańców), Sławomir Mikoda (KWW Andrzeja Wójcika), Marian Molęcki (PiS) i Jarosław Pełka (KWW Mariusza Cierpisza - Praca w Myszkowie). W biurowcu Rejonu Energetycznego jak zwykle będzie się mieścił lokal wyborczy dla obwodu nr 19, którego mieszkańcy zdecydują kogo chcą widzieć w radzie - a będzie to ktoś spośród kandydatów: Elżbieta Doroszuk (PiS), Kamil Gawroński (Forum Mieszkańców), Jan Kotowicz (SLD), Mariusz Maligłówka (PO), Leszek Mazanek (KWW Andrzeja Wójcika), Dominik Pychyński (Odrodzenie Myszków), Jacek Zębik (Młodość i Doświadczenie). Siedem nazwisk znajdzie się na kartach wyboru miejskiego radnego przy urnie w przedszkolu nr 1 (dla obwodu nr 20). A będzie można postawić krzyżyk wybierając: Eugeniusza Bugaja (Forum Mieszkańców), Przemysława Chmurzewskiego (Młodość i Doświadczenie), Magdalenę Karkowską (SLD), Macieja Lichterowicza (PiS), Mariolę Piątek (PO), Adriana Siurdę (KWW Andrzeja Wójcika) czy też Barbarę Szlęzak (Odrodzenie Myszków). Wreszcie w obwodzie nr 21 mieszkańcy północno-wschodniej części Myszkowa mogą zagłosować na: Zbigniewa Bartosa (SLD), Elżbietę Będkowską (Przyszłość), Krzysztofa Kłosowicza (PSL), Krzysztofa Liwocha (Młodość i Doświadczenie), Marcina Męcika (KWW Andrzeja Wójcika), Edwarda Noszczyka (PiS), Adama Uchnasta (Odrodzenie Myszków), Mirosława Wieczorka (Forum Mieszkańców) lub Sławomira Żaka (PO).

W poprzednich wyborach samorządowych najstarsi kandydaci osiągali wówczas 80-tkę, teraz najstarsi na liście mają 74-76 lat - tym seniorem nr 1 jest Andrzej Wójcik, niezmordowany działacz i społecznik prowadzący swój komitet wyborczy. Wśród najmłodszych kandydatów jest trzech 21-latków, 20-latek, a nawet 19-latka - ta najmłodsza to Kalina Polak, która może pięknie się prezentuje na plakacie na Ciszówce, ale czy to wystarczy? Jedni kandydaci znani są z dotychczasowej działalności, innych poznajemy dzięki ich aktywnej agitacji, albo ze zdjęć jako dawnych znajomych lub sąsiadów (nawet jedna pani na swej ulotce przypomina jakie miała panieńskie nazwisko), właścicieli punktów usługowych, itp... Niektórzy jednak zostali chyba na siłę wystawieni przez partie (np z powodu parytetów), bo poza plakatami (na których możemy obejrzeć czasem tylko ich twarze) nic się o nich nie można dowiedzieć. Jednym z wyjątków jest np. Pan Jastrzębski, który na swym plakacie (drobniejszymi literami, ale z bliższej odległości dobrze widocznymi) przypomina o swoich osiągnięciach. Na stronie Państwowej Komisji Wyborczej możemy znaleźć wszystkich kandydatów, wśród których możemy wybierać właściwego człowieka. PKW wprowadziła udogodnienie, bo klikając na swój obwód wyborczy od razu wyświetlą się nam nie tylko powyżej wypisani kandydaci do rady miasta, ale i ci zabiegający o fotel burmistrza, kandydaci do rady powiatu i do województwa, gdzie listy są jednakowe dla całego Myszkowa. Wchodząc do swojego lokalu wyborczego będzie się można upewnić kogo i z jakiej karty chcemy "skreślić" - mamy jeszcze cały jutrzejszy dzień na zastanowienie, a mieszkańcy okręgu nr 10 powinni uważać by się nie pomylić - na radnego miejskiego ma tam ochotę aż trzech Męcików :) Najciekawsze jak zwykle są wybory głównego włodarza (burmistrza/wójta), ale w niektórych rejonach Myszkowa wybór radnego też może przynieść niespodzianki. Choćby w przedostatnim wymienionym obwodzie (nr 20) wcale Eugeniusz Bugaj nie musi być liderem, bo inny kandydat - Mariola Piątek - jest również dyrektorem placówki oświatowej (i to tego samego szczebla) i w związku z tym mocną przeciwwagą dla dotychczasowego radnego.

18:03, tom28-1981
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 72