Wpisy z tagiem: II wojna światowa

środa, 01 września 2010

Dziś rozpoczęcie roku szkolnego ale przede wszystkim rocznica wybuchu II wojny światowej - największego kataklizmu jaki dotknął Polskę. Pamięć września '39 zostanie uczczona w gminie Poraj a dokładniej na pograniczu Pustkowia Chorońskiego i Dębowca gdzie jest zbiorowa mogiła przeszło stu poległych żołnierzy 74 pułku piechoty - początek uroczystości o 16:00. Przebieg kampanii wrześniowej na ziemi myszkowskiej opisałem pokrótce we wpisach zeszłorocznych (31.08-4.09.2009).

Nasz kraj w tym roku dotknęły kataklizmy powodziowe - w maju żywioł zaznaczył się również w niektórych miejscach powiatu myszkowskiego. Niestety zagrożenie powraca - od kilku dni deszcze prawie nie ustają... przelotne opady mają wystąpić dziś i jutro, ale na szczęście mają słabnąć. Pogotowie przeciwpowodziowe obowiązuje w południowej części województwa, gorsza sytuacja jest w woj. lubelskim, małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim. Poziom wody w Warcie na odcinku do zbiornika porajskiego zbliżył się do poziomu ostrzegawczego; wysoki stan wód notuje się również na Czarnej Przemszy - pogotowie przeciwpowodziowe ogłoszono dziś w Siewierzu [bieżące komunikaty na www.imgw.pl oraz www.uw.katowice.gov.pl].

czwartek, 21 stycznia 2010

21. stycznia 1945 roku front posunął się za Woźniki, Brudzowice i Siewierz. Cała ziemia myszkowska była już pod kontrolą wojsk radzieckich - licząc od 2. września 1939 do 20. stycznia 1945 wychodzi 5 lat i 4,5 miesiąca okupacji niemieckiej. Już z racji położenia w stosunku do przedwojennych granic Polski można wysnuć wniosek iż zachodnia część ziemi myszkowskiej stosunkowo długo była pod okupacją... dłużej Niemcy trzymali południowo-zachodnią Małopolskę, zachodnią Wielkopolskę i obszar nad Zatoką Gdańską.

21. stycznia 1956 w sali gimnastycznej przy ul. Kościuszki (ob. ZSP nr 3) odbyło się pierwsze posiedzenie Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Myszkowie (powiat myszkowski utworzono 1. stycznia '56).

środa, 20 stycznia 2010

20. stycznia 1945 ostatni wycofujący się żołnierze niemieccy zastrzelili akowca Mariana Śliwę "Groma" w Potaszni - obecnej dzielnicy Myszkowa... tak więc 20.01 poległ ostatni partyzant i jednocześnie całe dzisiejsze terytorium miasta zostało już oswobodzone spod okupacji niemieckiej. Do końca lat 80. uroczyście obchodzono rocznicę "wyzwolenia" Myszkowa upamiętniając kpt Denisewicza, który tu zginął. Początkowo pomnik kapitana stał na Placu Dworcowym (który wówczas nosił jego imię), a z czasem został przeniesiony na teren zespołu szkół rolniczych na Będuszu.

Część żołnierzy niemieckich ukrywała się do czasu przejścia frontu - mieli tworzyć partyzantkę (Wehrwolf) na tyłach Armii Czerwonej. Kilka dni później milicjanci "oczyszczali" okoliczne tereny z niedobitków armii hilterowskiej płacąc niekiedy najwyższą cenę. Oprócz Myszkowa przed 65 laty czerwonoarmiści opanowali Zawiercie i Koziegłowy. Za głównym frontem przyszło NKWD, które nie da o sobie zapomnieć. O tym, że żołnierze sowieccy byli obecni i tutaj świadczy kolejna rocznica - dwa lata później (20. stycznia 1947) zginął milicjant J. Kukla - zastrzelili go radzieccy dezerterzy.

Dziś wypada także rocznica związana z inną wojną - 20. stycznia 1656 koło Żarek doszło do starcia oddziału szwedzkiego dowodzonego przez płk Yxkulla z partyzantami Żegockiego. Niestety nasi musieli się wycofać w kierunku Jasnej Góry; dokładne miejsce potyczki jak i straty obu stron nie są znane.

wtorek, 19 stycznia 2010

19. stycznia 1945 roku czołowe oddziały Armii Czerwonej dotarły do Myszkowa, przy czym patrole wypadowe przeszły na drugą stronę Warty docierając do miejscowości w gm. Koziegłowy. O wizycie czerwonoarmistów w tym dniu w Pińczycach pisano w "Almanachu Ziemi Koziegłowskiej". Za datę "wyzwolenia" Myszkowa propagowano 19. stycznia, choć w oficjalnych źródłach przypisywano naszemu miastu 20. stycznia, co jest właściwsze zważywszy na dzisiejsze granice miasta...

poniedziałek, 18 stycznia 2010

18. stycznia 1945 znaczna część Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej była już oswobodzona spod okupacji niemieckiej - czerwonoarmiści dotarli do Żarek i Poraja oraz m.in. do Krakowa. Wcześniej - 17. stycznia - Armia Czerwona weszła m.in. do Częstochowy i Niegowy. Zakończono prace przy budowie fortyfikacji linii B1 i B2, ale Niemcy nie zdążyli ich w pełni wykorzystać. Do dziś pozostały ślady po pracach fortyfikacyjnych m.in. koło Kotowic, Jaworznika, a przede wszystkim w Żarkach. Oprócz śladów po rowach przeciwczołgowych i wykopach, zachowało się sporo kochbunkrów, ringstandów i schronów bojowych (regelbau). W Kotowicach należy ich szukać na wzgórzu Kamionka, a w Żarkach na Parchowatce i w północnej części miasta. Tam stanowiska rozlokowano blisko obecnych ulic Serwin i Łąkowej, a przede wszystkim przy drodze polnej na zachód od "źródła spod brzozy" (jest tam podstawa pod radar - wielka rzadkość - fot. 4). Najlepsze informacje o tej linii oporu znajdują się na stronie artnoise.pl. Poza tym Niemcy budowali kolejne linie fortyfikacji - linia B2 biegła przez zachodnią część powiatu (zachowały się bunkry w Brudzowicach, schrony istniały podobno między Koziegłowami a Gniazdowem).

Między 16. a 18. stycznia zwinięto tymczasowe obozy pracy, Niemcy zdążyli ewakuować administrację i wywieźć co cenniejsze sprzęty z myszkowskich fabryk. Nie tak dawno obchodziliśmy 70. rocznicę wybuchu wojny, a teraz przypada 65. rocznica "wyzwolenia" które przywlekło za sobą inny, ale również totalitarny system. c.d.n.

Kotowice (wzgórze Kamionka)

Parchowatka (Żarki)

kochbunkier na zboczu g. Serwin

podstawa pod radar (pn Żarek)

poniedziałek, 09 listopada 2009

9. listopada 1944 oddział AK pod dow. Stanisława Wencla "Twardego" w śmiałej akcji-zasadzce w okolicach Diabelskich Mostów zadał straty patrolowi żandarmerii, przede wszystkim zabijając "krwawego Julka" - Schuberta - dowódcę żareckiego posterunku, znanego hitlerowskiego oprawcę.

piątek, 21 sierpnia 2009

Wspominany już oddział AK Stanisława Wencla "Twardego" (w związku z akcją w Porębie i mniejszymi działaniami partyzanckimi) wykonał również uderzenie na własowców (straż fabryczną) w Myszkowie, a dokładnie na Światowicie 21. sierpnia 1944 r. Według innych źródeł akcja miała miejsce 15. sierpnia, jednakże najdokładniej opisana została przez J. Kantykę ("Oddział partyzancki Twardego", Wyd. ŚIN, Katowice 1986) a według tejże relacji rocznica tego wydarzenia przypadła dzisiaj. Co prawda akcja ta nie zakończyla się pełnym sukcesem, jednakże partyzanci zdobyli kilkadziesiąt tysięcy marek, broń krótką, zastrzelili 2 własowców.

21. sierpnia 1943 r. żandarmeria niemiecka i gestapo przeprowadziły pacyfikację Choronia - poległo 11 osób (w większości mieszkańców wsi).

sobota, 01 sierpnia 2009

1. sierpnia to rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Bodajże przed dwoma laty jedna z lokalnych gazet zapytała przechodniów (w Myszkowie) dlaczego włączone zostały syreny alarmowe - większość nie kojarzyła tego z powstaniem. Pierwsza przyczyna to edukacja: pamięć o powstaniu warszawskim była "wymazywana" za czasów socjalizmu, a jak już przypomniano o nim, to przeważnie w aspekcie negatywnym. Drugą przyczyną jest mały związek między naszą lokalną historią czy nawet historią Zagłębia Dąbrowskiego a tym wydarzeniem. Jak podał m.in. Z. Walter-Janke ["Śląsk jako teren partyzancki AK", IWZZ, Warszawa 1986] w związku z wybuchem powstania i w naszym regionie miała miejsce koncentracja oddziałów AK, na którą przybył m.in. oddział S. Wencla "Twardego" (zob. np wpis z 14. kwietnia). Na szczęście nie został on skierowany do powstania, gdyż wówczas w tej grupie partyzanckiej siła ognia (wyposażenie i przydział amunicji) była niespecjalnie duża. Tak więc "Twardy" pozostał na Jurze dokonując np ataku na straż fabryczną "Światowitu" (o czym przypomnę w stosownym czasie). Inny historyk - W. Zaleski ["Działania zbrojne i konspiracja na ziemi częstochowskiej w latach 1939-1947", ŚZŻAK, Częstochowa 1998] wspomniał, że na własną rękę do Warszawy chciał się przedrzeć oddział B. Bartosika "Zygmusia" (wywodzący się z gm. Niegowa), jednak po drodze został zaatakowany - partyzanci ponieśli straty i zmuszeni byli wrócić na Jurę.

1. sierpnia dla Zagłębia jest rocznicą likwidacji getta sosnowiecko-będzińskiego (również 1944 rok), podczas którego Żydowska Organizacja Bojowa stawiła zbrojny opór (szybko złamany).

1. sierpnia 1945 oddział NSZ "Bolesława" (W. Musialika) dokonał akcji w Koziegłówkach, w wyniku której zginęło 2 referentów tamtejszej placówki UB i 2 funkcjonariuszy z Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Zostali oni upamiętnieni dwiema tablicami - po upadku komuny usunięto jedną, a drugą (na placu przy kościele) przerobiono "oddając cześć pamięci" strażakom OSP (wygląda to trochę dziwnie).

piątek, 10 lipca 2009

Prawdopodobnie w odwecie za pacyfikację Mrzygłódki [zob. wpis z 26. czerwca] oddział AK "Ponurego" dokonał wielkiego wyczynu - śmiałego ataku na obóz Wehrmachtu pod Myszkowem. Akcję przeprowadzono 10. lipca 1944 we wczesnych godzinach rannych. Po sygnale pobudki Niemcy ustawili się do apelu - partyzanci otworzyli ogień... Bilans akcji to 3 rannych partyzantów i aż 70 zabitych + 158 rannych Niemców! Tego samego dnia Niemcy rozstrzelali 22 (23) zakładników, czego pamiątką jest pomnik niedaleko "Leśniczanki". Również 10.07.1944 w Mrzygłodzie żandarmeria rozstrzelała 2 osoby - nie wiadomo czy powód tej zbrodni miał coś wspólnego z akcją partyzantów. 10 lipca w kartach historii ziemi myszkowskiej kojarzył się tylko z rozstrzelaniem Polaków (i tym pomnikiem) - na skutek propagandy komunistycznej o akcjach akowców milczano :( Więcej wiadomości o czynach "Ponurego" przekazał W. Zaleski w książce "Działania zbrojne i konspiracja na ziemi częstochowskiej w latach 1939-1947", nakładem ŚZŻAK, Częstochowa 1998 [źródło danych o akcji]. Kapitan Jerzy Kurpiński "Ponury" po wojnie początkowo ukrywał się ale w II połowie 1945 ujawnił się (część jego ludzi miała podobnież przejść do grupy NSZ "Bolesława"); zmarł w 1955 w niewyjaśnionych okolicznościach. Doczekał się upamiętnienia w postaci obelisku przy parkingu niedaleko "źródeł Zygmunta", a u nas niestety mało kto o nim słyszał.

piątek, 26 czerwca 2009

26. czerwca 1944 r. żandarmeria i gestapo przeprowadziły pacyfikację Mrzygłódki. Poległo 7 partyzantów GL "Czujnego" lub grup AK "Ponurego" i "Bolesława" (różne wersje); spłonęło 55 zabudowań. Rozstrzelano 13 cywilów pod zarzutem "pomocy partyzantom" (pochowani zostali na głównym cmentarzu Myszkowa i w Mrzygłodzie). Niejako w odwecie oddział AK "Ponurego" dokonał brawurowej akcji 10.07. tego roku.

 
1 , 2